Z Aurigą poznałam się ponad rok temu. Do tej pory z przerwami zużyłam 2 małe opakowania 3ml i jedno duże, chyba 15 ml. Można powiedzieć, że mamy do wyboru dwa warianty produktu: klasyczny Flavo C i Flavo C forte, wzbogacony o Ginko Biloba.
W składzie znajdziemy wodę, glicerynę i na trzecim miejscu witaminę C.
Mikro opakowanie wystarczy nam na ok 2 tygodnie codziennego stosowania, ponieważ produkt jest bardzo wydajny.
Szczególnej różnicy pomiędzy działaniem obydwu nie zauważyłam, natomiast wersja forte strasznie cuchnie :). Być może na innej skórze zapachu tak nie czuć ale ja po użyciu go na noc czuję cały następny dzień ten zapach na dłoniach, pomimo mycia.
Jeśli chodzi o efekty, bo to najważniejsze, to u mnie regularne stosowanie sprawiło, że skóra wreszcie jest nawilżona, nabrała ładnego koloru a drobne zmarszczki w okolicach oczu zniknęły! Jak przy wszystkich kosmetykach, taki stan rzeczy utrzymuje się dopóki go stosujemy i krótko po zaprzestaniu kuracji.
Produkt do najtańszych nie należy, natomiast uważam, że stosunek ceny do efektów jest wart poświęcenia :)
Produkt do dorwania w SuperFarm lub internetowych aptekach w cenie ok 70 zł za duże opakowanie. Polecam!
W planie mam zakup innego serum z witaminą C, może znajdę coś tańszego i równie dobrego? Jeśli znacie tego typu produkty, zostawcie info w komentarzu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz